Info

Suma podjazdów to 158401 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2015, Wrzesień2 - 4
- 2015, Sierpień12 - 6
- 2015, Lipiec8 - 7
- 2015, Czerwiec9 - 6
- 2015, Maj15 - 15
- 2015, Kwiecień13 - 10
- 2015, Marzec7 - 6
- 2014, Październik13 - 18
- 2014, Wrzesień13 - 15
- 2014, Sierpień13 - 12
- 2014, Lipiec14 - 16
- 2014, Czerwiec9 - 16
- 2014, Maj9 - 13
- 2014, Kwiecień9 - 7
- 2014, Marzec9 - 22
- 2014, Luty8 - 9
- 2014, Styczeń2 - 2
- 2013, Grudzień2 - 1
- 2013, Listopad9 - 10
- 2013, Październik14 - 22
- 2013, Wrzesień9 - 14
- 2013, Sierpień15 - 9
- 2013, Lipiec13 - 12
- 2013, Czerwiec13 - 6
- 2013, Maj12 - 9
- 2013, Kwiecień7 - 2
- 2012, Listopad8 - 0
- 2012, Październik9 - 0
- 2012, Wrzesień9 - 0
- 2012, Sierpień4 - 0
- 2012, Lipiec7 - 0
- 2012, Czerwiec12 - 2
- 2012, Maj15 - 5
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec15 - 8
- 2012, Luty1 - 0
- DST 34.61km
- Czas 01:36
- VAVG 21.63km/h
- VMAX 61.50km/h
- Sprzęt merida road 880
- Aktywność Jazda na rowerze
Paw i asfaltowa niespodzianka!
Czwartek, 25 kwietnia 2013 · dodano: 26.04.2013 | Komentarze 2
Postanowiłem przedłużyć nieco pętelkę Pańskie Błonia o Pastewnik. Przez 3,4 km męczyłem się dziurawą i żwirową drogą na której szosówka wygląda dosyć osobliwie ale wiedziałem w co się pakuje...Aby do Pastwnika-myslę sobie-a potem też dziurami ale już bez żwiru do DK5 w Domanowie...We wsi Pastewnik ukazał mi się...Paw z wielkim rozpostartym ogonem ale nie robiłem foto by nie wypaść z rytmu. Docieram do dojazdówki a tu piękny nowy asfalcik aż do samego Domanowa!!!!!!Wreszcie!!!
#lat=50.828799508566&lng=16.02264&zoom=12&maptype=hybrid