Info

Suma podjazdów to 158401 metrów.
Więcej o mnie.

Moje rowery
Wykres roczny

Archiwum bloga
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2015, Wrzesień2 - 4
- 2015, Sierpień12 - 6
- 2015, Lipiec8 - 7
- 2015, Czerwiec9 - 6
- 2015, Maj15 - 15
- 2015, Kwiecień13 - 10
- 2015, Marzec7 - 6
- 2014, Październik13 - 18
- 2014, Wrzesień13 - 15
- 2014, Sierpień13 - 12
- 2014, Lipiec14 - 16
- 2014, Czerwiec9 - 16
- 2014, Maj9 - 13
- 2014, Kwiecień9 - 7
- 2014, Marzec9 - 22
- 2014, Luty8 - 9
- 2014, Styczeń2 - 2
- 2013, Grudzień2 - 1
- 2013, Listopad9 - 10
- 2013, Październik14 - 22
- 2013, Wrzesień9 - 14
- 2013, Sierpień15 - 9
- 2013, Lipiec13 - 12
- 2013, Czerwiec13 - 6
- 2013, Maj12 - 9
- 2013, Kwiecień7 - 2
- 2012, Listopad8 - 0
- 2012, Październik9 - 0
- 2012, Wrzesień9 - 0
- 2012, Sierpień4 - 0
- 2012, Lipiec7 - 0
- 2012, Czerwiec12 - 2
- 2012, Maj15 - 5
- 2012, Kwiecień14 - 3
- 2012, Marzec15 - 8
- 2012, Luty1 - 0
- DST 67.77km
- Czas 03:36
- VAVG 18.82km/h
- Podjazdy 1320m
- Sprzęt merida road 880
- Aktywność Jazda na rowerze
Atak na Ruzovą Horę.
Środa, 17 września 2014 · dodano: 17.09.2014 | Komentarze 1
To dziś miał być Ten dzień. Była noga, była pogoda ale zabrakło...Drogi na szczyt! Niestety cały wysiłek poszedł w niwecz gdyż po pokonaniu najgorszych odcinków musiałem zawrócić ponieważ Czesi naprawiają drogę na szczyt i szosą po zatopionych w smole kamieniach przejechać się nie dało. Już wcześniej były odcinki gdzie musiałem zejść z roweru i przejść po kamolach ale dalej już naprawdę nie było przejazdu dla roweru szosowego.
Tu musiałem zawrócić, a power w nogach był...
Był zatem czas aby z powrotem porobić nieco widoczków przy chłodzeniu rozgrzanych od hamowania obręczy...
Ze smutkiem stwierdziłem, że podjazd na Ruzovą Horę raczej odpada z kolekcji podjazdów na szosę. Niestety ja się nie załapałem...
Cóż zostają inne, równie piękne...